24.11.2019

Kluski śląskie


Nigdy nie byłam na prawdziwym śląskim obiedzie. A kluski śląskie jadłam pierwszy raz na weselu mojego kuzyna, w centralnej Polsce. Dziwne wydawały mi się wtedy, podane z sosem pieczarkowym. Minęły lata zanim doceniłam ich smak.

Dzisiaj zmierzyłam się z tradycyjnym przepisem po raz pierwszy. W końcu dziś niedziela, dzień, kiedy mam ochotę, czas i siłę pobawić się w kuchni. I przy okazji zrobię odświętny tradycyjny obiad. Może mało dietetyczny, ale na późną jesień i spadek formy jak znalazł.

Przepis jest niezwykle prosty. Wystarczą:
Ziemniaki,
Mąka ziemniaczana,
Jajko.


Ziemniaki gotujemy i przeciskamy przez praskę albo ugniatamy, czy mówiąc jeszcze inaczej – dukamy. Najlepiej nie czekać z tym, aż pyrki ostygną. Ciepłe przeciśnięte przez praskę są jeszcze puszyste. Dopiero teraz studzimy.


Kiedy nasze utłuczone ziemniaczki ostygną wybieramy ¼ ziemniaków i w to miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną. Dodajemy jedno jajko i wszystko mieszamy i ugniatamy na jednolitą, plastyczną masę. Fajne w tym cieście jest to, że dzięki skrobi ziemniaczanej nic nie przykleja się do rąk. Robienie klusek jest zatem bardzo przyjemne. Z małych kawałków robimy kulkę, którą lekko rozpłaszczamy, a na środku robimy palcem wgłębienie.


Przygotowane kluski wkładamy na wrzącą osoloną wodę. Po wypłynięciu, czekamy ok. 2 minut i wyciągamy.
Ot, cała filozofia. Trochę zabawy, a efekt… mniam!!!

Ta potrawa kojarzy mi się z kawałkiem mięsa i sosem. Sos jest konieczny, bo od tego są dziurki w kluskach – robią miejsce dla sosu. Mniam. Tradycyjnie pewnie podawane są z roladą, ja dzisiaj dusiłam karkówkę, do której dodałam dużo cebuli i grzybki suszone. Sos wyszedł bardzo aromatyczny, a mięso rozpływało się w ustach. Dopełnieniem były buraczki z przepisu, jaki znajdziecie na blogu tutaj. Chyba, że ktoś za buraczkami nie przepada, wówczas polecam ogórki kiszone, najlepiej z tego przepisu.


Myślę, a nawet jestem przekonana, że w wersji wegetariańskiej genialne są z sosem grzybowym albo pieczarkowym, a nawet z podprażoną cebulką. Raczej w wersji wytrawnej niż słodkiej. A wy jak sądzicie?

Kluski śląskie są wpisane na Listę produktów tradycyjnych, informacja o tradycji tutaj 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza