05.01.2015

Początek

Jako „trzydziestoparolatka” po kilkunastu latach mieszkania w pięknym, choć dużym mieście przeprowadziłam się na prowincję, na koniec świata. Szybko okazało się, że to też miasto. Na szczęście z dala od zgiełku, zatłoczonych ulic, blokowisk. W pobliżu tylko Wisła, starorzecza, port wiślany i tylko dwa domy, których w zasadzie ani nie widać, ani nie słychać. Zwłaszcza, gdy na drzewach liście. A drzewa są tu ogromne. Lipy, kasztanowce, dęby i najpiękniejszy dla mnie król tutejszych drzew – wiąz.

Przenosząc się w to zacisze, zrezygnowałam z wielu przyjemności cywilizowanego świata i zaczęłam żyć z mężem i dziećmi jak przystało na dziewiętnastowieczną rodzinę. 

Woda ze studni, wychodek, stary drewniany dom, choć piękny okazał się dość wampiryczny. Wiosną i latem dokuczają komary, chmary komarów, jesienią przeraża błoto i ilość opadających liści, które trzeba grabić, a zimą – marzną nam tyłki we wspomnianym wychodku. 

Palenie w piecach, kąpiele w miskach, zaspy śnieżne zimą i wiosenne powodzie. Wszystko to może być urocze, ale i przerażająco denerwujące.

Korzystam zatem z tego, za czym najbardziej tęskniłam mieszkając w dużym mieście – z ciszy, przyrody, z kontaktu z naturą – choć nie jest to prosta relacja.



Poznaję też ciekawych ludzi, którzy są dla mnie inspirujący, poznaję relacje społeczne, reguły panujące w okolicy, uwrażliwiam się uczestnicząc w świątecznych uroczystościach. Powoli wtapiam się w tłum tubylców, choć wiem, że zawsze będę odbierana jako pani z miasta, dziwak, który zrezygnował z wygodnego życia.


Tam gdzie król chodzi piechotą by Rafał Romecki

4 komentarze:

  1. Skoro jest szansa na bycie pierwszą... Pierwszą będę :-)
    Gratuluję pomysłu na bloga i odwagi cofnięcia się w czasie.
    Pewnie, że czasem i ja marzę o tym, by na chwilę uciec od zgiełku codzienności, jednak to myśl ulotna :-)
    Kibicuję i kibicować będę temu niezwykłego połączeniu... Obrazu XIX-towiecznej prowincji ze współczesnym wirtualnym przekazem.
    Pozdrawiam serdecznie
    Karolina / Kala / Bucia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Karolino, dziękuję za ciepłe słowa i zachęcam do regularnego odwiedzania Prowincji. Prawda to, że życie, o jakim będę tu pisać nie zawsze jest łatwe i kolorowe, ale zawsze ciekawe. Mam nadzieję, że trochę tą prowincję odczaruję :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Tutaj - aż Trzej Królowie i dla każdego jest okienko :)

    OdpowiedzUsuń